Andrzej Łoś

Cześć, nazywam się Andrzej Łoś. Mam 18 lat i jestem uczniem klasy 3 technikum na profilu informatycznym. Interesuję się trochę fotografią i grafiką komputerową oraz tworzeniem stron internetowych. Lubię słuchać dobrej muzyki, jest to moim zdaniem idealny sposób na oderwanie się na chwilę od rzeczywistość. Jedną z moich pasji są podróże. Wolny czas poświęcam również na naukę gry na keyboardzie.

Pracowałem w: PC PACO

Opinia

Po kilkutygodniowej rekrutacji dostałem się do finałowej 15 programu „Doświadczenie zdobyte na europejskim rynku pracy poprzez staż zagraniczny – bezcenne”. Przed wyjazdem czekała na nas jeszcze masa zajęć dodatkowych, m.in. z języka hiszpańskiego i kultury Hiszpanii. Uważam, że zajęcia przygotowawcze były bardzo istotne, bo dzięki nim nie polecieliśmy do Hiszpanii „zieloni”. Podczas praktyk podszkoliłem język oraz poznałem jak wygląda praca w zagranicznej firmie. Było to dla mnie cenne doświadczenie. Poza tym wyjazd pozwolił mi obyć się z kulturą hiszpańską i bliżej ją poznać. Bardzo miło wspominam tamten czas i chętnie bym jeszcze tam wrócił. Wszystkim bardzo polecam udział w praktykach zagranicznych, bo jak wiemy podróże kształcą.

Relacja z praktyki

Podczas praktyk w Sevilli zostałem przydzielony do firmy PC PACO. Do pracy dojeżdżam autobusem C2, jedzie się nim ok. 7 min. W firmie jest czterech stałych pracowników: Paco (stąd nazwa PC PACO), Jorge, José Luis, Iñigo oraz dwóch stażystów których imion niestety nie pamiętam. Stażyści zajmują się głównie naprawą sprzętu pod okiem pozostałych pracowników lub pomocą w firmie. Iñigo, Jorge oraz Paco poza naprawą sprzętu dojeżdżają również do klientów na ich wezwania telefoniczne, bądź mailowe. José Luis to osoba, zajmująca się głównie sprzedażą, obsługiwaniem telefonicznym klientów, nadzorowaniem pracy stażystów oraz wyznaczaniem mi zadań na dany dzień. Firma zajmuje się głównie serwisowaniem sprzętu komputerowego oraz sieciami komputerowymi. Poza tym prowadzi również mały sklepik z komputerami, drukarkami i wszelkimi akcesoriami i częściami do nich. Jeżeli chodzi o porozumiewanie się to jedynymi osobami nie znającymi języka angielskiego są właśnie dwaj stażyści, czyli nie ma tak źle. Pracuję tutaj od poniedziałku do czwartku w godzinach 9:00 – 14:00, oraz w piątki 8:00 – 15:00. Dostałem przydzielone biurko. Od czasu do czasu zostają mi powierzone zadania typu: wymienić podzespół w komputerze, zainstalować i skonfigurować system operacyjny, przetestować switch czy odzyskać ekran ze starego laptopa. Praca jest przyjemna, nie wymaga wielkiego wysiłku. Wolny czas poświęcam też na naukę języka hiszpańskiego. Z mojego punktu widzenia pracownicy tutaj starają się wykonać swoją pracę najlepiej jak potrafią, nie zważając przy tym na czas.

Ocena