Powrót z Hiszpanii

Sobota, 1 Listopada 2014 - to nasz ostatni poranek w słonecznej Sewilli. A właściwie noc. Wcześnie, bo o godzinie 5:00 rano zebraliśmy się wszyscy na Plaza de Cuba, wpakowaliśmy walizki do busa i pojechaliśmy na lotnisko. Przeszliśmy przez odprawę i przed godziną 7:00 siedzieliśmy już w samolocie podziwiając cudowne widoki znad chmur. Do Barcelony dotarliśmy około 8:45. Mieliśmy jeszcze mnóstwo czasu do odlotu do Polski... Odprawiliśmy nasze ciężkie bagaże, ledwo mieszczące się w limicie wagowym, i postanowiliśmy skorzystać z ostatnich chwil w Hiszpanii. Podzieliliśmy się na dwie grupki i ruszyliśmy zwiedzać Barcelonę. Część z nas pojechała nad wybrzeże oglądać widoki, a potem strategiczne punkty miasta, reszta preferowała centrum handlowe i sklepy spożywcze. Na lotnisku zebraliśmy się znów około 15:30 i czekaliśmy w strefie bezcłowej na lot, który był po godzinie 16:00. Podczas podróży do Polski mogliśmy podziwiać z okienek zachód słońca oraz pięknie oświetlone miasta. O godzinie 19:30 przywitała nas Warszawa - ciemna, mroźna. Każdy zatęsknił za ciepłem Hiszpanii. Bardzo dziwne wydawało nam się również to, że wszyscy mówią po polsku... Szybko odebraliśmy nasze bagaże i udaliśmy się do busa, który miał zawieźć nas pod szkołę. Z powodów oczywistych, najpierw zajechaliśmy do pobliskiego KFC zapełnić żołądki. Sama autobusowa podróż była długa i bardzo męcząca, większość drogi przespaliśmy.... Jednak w Bytomiu wszyscy byli już rozbudzeni i wypatrywali przez okna murów naszej szkoły, pod którą zajechaliśmy już w niedzielę, po godzinie 1:00. Tam oczywiście czekali na nas nasi stęsknieni rodzice. W tym momencie nasza podróż po Europie dobiegła końca, cieszyliśmy się z powrotu do domu, ale na pewno będziemy tęsknić za Sewillą i naszymi hiszpańskimi rodzinami i przyjaciółmi.

Galeria