Mecz

Pewnego dnia w pracy mój szef Guillermo – prywatnie, wielki fan drużyny Real Betis Sevilla zaprosił mnie i mojego kolegę Bryana, który razem ze mną pracuje w tej firmie na mecz jego ulubionej drużyny. Okazało się, że jest to mecz Pucharu Króla Hiszpanii (Copa del Rey), w którym zmierzyły się drużyny Betisu Sevilla i CD Lugo. Mecz odbył się 15.10.2014r. Razem z szefem dojechaliśmy na wspaniały stadion Betisu o godzinie 21:40, na 20 minut przed rozpoczęciem spotkania. Stadion jest bardzo duży, mieści 56 tysięcy ludzi. Jednak był to mecz pucharowy, na stadionie było niecałe 10,5 tysiąca widzów. Mecz był bardzo ekscytujący, nie brakowało okazji podbramkowych. Stroną dominującą tego spotkania był Betis, ale nie umiał przełożyć okazji jakie miał na bramki. Potrzebna była dogrywka, w której jedna i druga drużyna atakowały raz za razem. Jednak dogrywka zakończyła się wynikiem 0:0, do wyłonienia zwycięscy były potrzebne rzuty karne. Bezbłędnie trafiło 5 zawodników Betisu i 4 zawodników Lugo, w ostatniej serii zimnej krwi nie zachował najlepszy zawodnik Lugo i to jego drużyna doznała goryczy porażki. Na meczu była bardzo przyjemna atmosfera, kibice żywo dopingowali swoich ulubieńców. W przeciwieństwie do naszej rodzimej ligi nie było słychać wulgaryzmów, kibice drużyny gości nie byli obrażani przez kibiców Betisu, nie odpalano rac, ani żadnych innych niebezpiecznych rzeczy. Mecz był bardzo interesującym dla nas wydarzeniem, na długo pozostanie w naszej pamięci i mamy nadzieję, że jeszcze w przyszłości będziemy mieli okazję wybrać się na mecz Betisu, bo to naprawdę wspaniałe przeżycie, które warto będzie jeszcze powtórzyć.