Wycieczka do Grenady

W niedzielę 26 października 2014 roku nasza grupa praktykantów wraz z opiekunem Grzegorzem Postrzechem udała się na wycieczkę do Granady. Rano o 8:00 spotkaliśmy się na dworcu autobusowym. Stąd szybko udaliśmy się do wyznaczonego autokaru. Odjechaliśmy o 8:15. Na miejscu w Granadzie byliśmy o 11:30, czyli jakieś 3 godziny spania lub podziwiania górzystych terenów Andaluzji i upraw oliwek. Po wyjściu z dworca poszliśmy na autobus, żeby dostać się do centrum miasta. Idąc ulicą Recogidas, dostaliśmy się finalnie do centrum miasta Naszym głównym celem była ogromna katedra. W jednej z jej części pochowane są prochy Isabeli i Ferdynanda Katolickich. Następnie ruszyliśmy w stroną Albaizin – dzielnicy arabskiej. Po drodze minęliśmy pomnik Izabeli Katolickiej i Krzysztofa Kolumba, plac Plaza Nueva, Paseo de los Tristes. W końcu dotarliśmy na jeden z najwyższych punktów tej dzielnicy, skąd mogliśmy zobaczyć panoramę Alhambry. Prawie każdy zrobił sobie zdjęcie na tle tak wspaniałego widoku. Oczywiście zdjęcie grupowe było tu obligatoryjne. Następnie zeszliśmy na dół. Udaliśmy się do głównego celu naszej wycieczki, czyli Alhambry - zespołu pałacowego. Trasa na samą górę była wyczerpująca, ale daliśmy radę, pokonując za sobą dość spory i stromy odcinek drogi. Potem staliśmy w długiej kolejce po bilety. Zwiedzanie zaczęliśmy od Alcazaby (wojskowej twierdzy), dalej udaliśmy się do Pałacu Nasrydów. Tam weszliśmy do sali zgromadzeń Mexuaru, po czym przeszliśmy do Patio del Cuarto Dorado a później do Salon de los Embajadores - komnaty przyjęć mahometańskich władców. W dalszej kolejności wstąpiliśmy na Dziedziniec Mirtów (Patio de los Arrayanes). Z tego miejsca przeszliśmy do Sala de los Mozarables , przedpokoju, który prowadzi do najsłynniejszego dziedzińca - Patio de los Leones (Dziedziniec Lwów)wzniesionego wokół antycznej fontanny spoczywającej na karkach 12 lwów z marmuru. Po jakimś czasie doszliśmy do Palacio Generalife, letniego pałacu sułtanów otoczonego ogrodami. Ostatnim punktem naszej wycieczki było zobaczenie renesansowego pałacu Karola V. Zmęczeni zwiedzaniem i głodni, czym prędzej udaliśmy się na dół do centrum miasta, żeby naładować baterie. Około 2 godzin czasu mieliśmy przeznaczone na to. O 18:45 wszyscy udaliśmy się na przystanek autobusowy, aby dotrzeć na dworzec. Na dworcu byliśmy o 19:30, więc jeszcze godzinę musieliśmy czekać na połączenie powrotne do Sewilli. Gdy nadeszła ta pora, z radością wsiedliśmy do autokaru. Do Sewilli dotarliśmy o 23:40 i następnie rozeszliśmy się w kierunku swoich domów.

Galeria