Adam Bloch

Interesuję się grafiką komputerową, muzyką, lubię tworzyć modyfikacje do gier komputerowych. Jestem człowiekiem ciekawym świata, może nieco zwariowanym. Poza intensywną bierną aktywnością wypoczynkową lubię długie samotne spacery, nie lubię natomiast dań rybnych i grzybowych. W przyszłości chcę pracować przy tworzeniu gier komputerowych.

Pracowałem w: Ecoprint

Opinia

Zajęcia przygotowujące były dobrze przeprowadzone, dając odpowiednie podstawy dla uczestnictwa w dalszych etapach projektu. Proces rekrutacji był wyzwaniem, ale przyjemnym wyzwaniem. Wszystkie moje obawy i wątpliwości odnośnie samych praktyk w Grenadzie szybko się rozwiały. Podczas praktyk dowiedziałem się wielu przydatnych rzeczy, nabyłem nowych umiejętności w zakresie moich zainteresowań i zawodu oraz nauczyłem się pracować z ludźmi w normalnym środowisku pracy. Zapewnione przez projekt atrakcje kulturowe również bardzo mi się spodobały. Projekt w moim odczuciu został wykonany bardzo profesjonalnie i przystępnie. Gorąco polecam i zachęcam do udziału w takich projektach każdemu kto ma taką możliwość, gdyż jest to cenne, niepowtarzalne doświadczenie.

Relacja z praktyki

Praktyki odbywam w firmie Ecoprint, razem z Krzysztofem Kilianem oraz Dominikiem Lange. Do działalności firmy zalicza się projektowanie graficzne, druk mało- i wielkoformatowy oraz prace wykończeniowe związane z drukiem. Pracujemy sześć godzin dziennie, przejście od apartamentów do naszego miejsca pracy zajmuje około kwadrans spokojnym spacerem. Strojem do pracy są pełne buty, długie spodnie oraz koszula lub koszulka. Do naszych zadań należy tworzenie wektorowych obrysów, projektów prostych bannerów, naklejek i tym podobnych oraz prace wykończeniowe takie jak bindowanie, przycinanie, składanie i przyklejanie najróżniejszych rzeczy, które wychodzą z drukarek i ploterów. Opiekę nad nami i naszymi praktykami sprawują trzy osoby: Enrique, Patricia i Claudio.

Enrique jest pogodnym człowiekiem, a przede wszystkim prawdziwym profesjonalistą, który nie przestaje nas zaskakiwać. Szybkość i precyzja wykonywanej przez niego pracy budzi w nas prawdziwy podziw. Potrafi w kilka minut wykonać prace, które nam by zajęły pół godziny lub więcej. To właśnie on zleca nam większość zadań i pomimo tego, iż nie mówi po angielsku, zawsze potrafi wytłumaczyć w klarowny i nie budzący wątpliwości sposób co dokładnie mamy zrobić.

Patricia bardzo dobrze mówi po angielsku, dzięki czemu łatwo jest się z nią dogadać. Jest przyjaźnie nastawiona do ludzi. To właśnie ona przyjmuje zamówienia od klientów, zajmuje się formalnościami, organizacją harmonogramu pracy, zarządza całym tym niesamowitym zjawiskiem, jakim jest ta drukarnia.

Claudio również mówi po angielsku. Wyluzowany, ale jednocześnie pracowity. Raz z jednym, raz z innym telefonem przy uchu. Zawsze stoi przy jakiejś gilotynie do papieru lub urządzeni do laminowania i wykonuje swoją pracę. Jak nie jest przy żadnej maszynie, oznacza to, że właśnie przechodzi od jednej do drugiej, ewentualnie wychodzi na dosłownie trzydziesto-sekundową przerwę na papierosa.

Atmosfera w firmie jest bardzo przyjemna. Organizacja i podział zadań między sobą idzie nam sprawnie, tak samo jak samo wykonywanie tych prac. Odbywając praktyki w tej firmie miałem niepowtarzalną okazję zobaczyć, jak wygląda profesjonalna działalność drukarska „od kuchni”, poznać i zrozumieć historię niezliczonych kart, ulotek czy plakatów, obok których mnóstwo ludzi przechodzi obojętnie. Przede wszystkim jednak miałem okazję nabyć mnóstwo praktycznych umiejętności, nabrania (względnej) wprawy w posługiwaniu się nożykiem do tapet po poznanie techniki CutContour, która jest wykorzystywana przy wycinaniu najróżniejszych kształtów ploterami.

Słowem podsumowania: doświadczenie zdobyte tutaj rzeczywiście jest bezcenne.

Ocena