Adam Strachanowski

Jeśli granie na kompie zalicza się do zainteresowania informatyką, to właśnie tym się interesuję. Jestem wielkim fanem wszelkich napojów wyskokowych. Uwielbiam spędzać czas ze znajomymi. Poza tym, w wolnym czasie gram też na gitarze i śpię.

Pracowałem w: DSIspain S.L.

Opinia

Wyjazd do Grenady to najlepszy wyjazd, na jakim byłem. Hiszpania to wspaniały kraj ze świetnymi ludźmi, a praca tam przyniosła mi wiele korzyści - doświadczenie, naukę języków, czy też poszerzenie horyzontów. Jeśli mógłbym tam zamieszkać, zgodziłbym się bez chwili wahania. Całość projektu była świetnie zorganizowana i nie mogę powiedzieć złego słowa. Zajęcia z języka hiszpańskiego, angielskiego, z geografii i historii regionu pomogły mi odnaleźć się, gdy byłem już na miejscu. 6+

Relacja z praktyki

Pobudkę do pracy mam około godziny 8:00, czasami wcześniej jeśli mam do zrobienia coś, czego nie zdążyłem zrobić dnia poprzedniego. Szybkie śniadanie, najczęściej płatki bo na więcej często nie ma czasu, poranna toaleta i ubranie się w ciuchy wybrane już wcześniej, to wszystko, na co zdążam rano. Żywy spacer na przystanek autobusu nr 5 pomaga się obudzić, a najbardziej pomaga bieg na niego, bo czasem autobus przyjeżdża trochę wcześniej. Całe szczęście, że o tej godzinie praktycznie nie ma słońca (czasami aż muszę założyć bluzę, w przeciwnym razie przeziębienie pewne), bo inaczej do firmy mógłbym dotrzeć mocno spocony. Ok. 35 minut jazdy autobusem pomaga ukoić oddech, zrelaksować się przed pracą, a także spokojnie obudzić.

Firma, w której pracuję wraz z trzema innymi kolegami, znajduje się w apartamentowcu. Całe nasze miejsce pracy ogranicza się do jednego pokoju mieszkania naszego szefa, który pracuje zaraz obok nas. Daniel Sanchez, bo tak się nazywa ów szef, jest osobą bardzo żywą, komunikatywną i pomocną – pomimo stosunkowo słabej znajomości języka angielskiego, cały czas próbuje nam pomagać w razie potrzeby - oraz przede wszystkim wesołą. Przez jego luźny stosunek do świata, w pracy stres nam nie grozi. Dzięki temu, nie wymigujemy się od niej i robimy ją w swoim tempie. Jednakże, przez szacunek do niego, ubieramy się schludnie, aby nie odniósł wrażenia, że olewamy całe te praktyki.

Dwóch moich kolegów zajmuje się grafiką, z kolei pozostała dwójka, czyli ja i inny „bazodanowiec”, zajmowaliśmy się dwoma komputerami. Naszym pierwszym zadaniem było przyśpieszenie ich pracy, sprawdzenie sprawności sprzętu oraz ogólne poprawienie wydajności. Żadna z tych prac, zgodnie z tym, czego nauczyliśmy się w ZSTiO, nie sprawiła nam problemów. Wszystkie te zadania, były czasochłonne, jednakże nam to nie przeszkadzało, gdyż podczas różnych skanowań komputera, mogliśmy się na krótko zająć naszymi sprawami. Pozostała dwójka miała zadania takie jak: stworzenie logotypów firmy czy też kadrowanie i wyszukiwanie odpowiednich obrazów. Z całego serca cieszę się, że trafiłem do tej firmy, DSI Spain, a nie innej.

 

Ocena