Dominik Lange

Spinam się do każdego, kto nie stosuje się do zasad i w sumie do ludzi, którzy mnie wkurzą. Piję trunki wysokoprocentowe okazyjnie – dla przykładu urodziny Ani – Ani moje ani twoje. Mam dobry kontakt z resztą grupy, jestem komunikatywny. Jeśli ktoś powie, że hiszpańskie dziewczyny są brzydkie, to dementuję! Chociaż i tak polskie są lepsze. Dużym zainteresowaniem z mojej strony cieszy się informatyka i wszystko, co z nią związane – dlatego w projekcie Leonardo da Vinci postawiłem na ‘profesjonalizm’ z mojej strony.

Pracowałem w: Ecoprint

Opinia

Wydaje mi się, że praktyki które odbyłem w Granadzie (Ecoprint) to czas odpowiednio wykorzystany. Przez ten miesiąc nauczyłem się wielu przydatnych rzeczy, których w Polsce bym się pewnie nie nauczył. Nie były to zajęcia wymagające od nas wysokiej aktywności fizycznie – nawet prace typu bindowanie kołonotatników, wycinanie wizytówek, tworzenie blankietów et cetera – wszystkie polecenia wykonywaliśmy „po hiszpańsku” czyli bez stresu, powoli, na spokojnie.
Słów kilka o samym pobycie w Hiszpanii. Zakwaterowanie oceniam powyżej przeciętnie, nie spodziewałem się kaszmirowych materacy oraz Jacka Danielsa w kranie, jednak mimo wszystko sam pokój był w porządku. Jedzenie, którym byliśmy karmieni przez cały pobyt było naprawde pyszne, spaghetti, lasagne, gnocchi, gazpacho, paella itd. niemniej jednak najbardziej tęskniliśmy za polską kuchnią. Życie codzienne celebrowane przez Hiszpanów bardzo hucznie każdego wieczora stoi na wysokim poziomie – Granada jest miastem uroczym, klimat jaki tam panuje w ciągu dnia jak i nocą jest znacznie odmienny od stylu życia Polaków, wychodzi na to, że Hiszpanie korzystają z życia każdego dnia mimo kryzysu jaki tam panuje.
Praktyki zaliczam do jak najbardziej udanych.

Relacja z praktyki

Tytułem wstępu, firma Ecoprint (Callejón del Ángel, 5 w Grenadzie) zajmuje się szeroko pojętymi usługami graficznymi dla osób, które chcą w jakiś sposób się zareklamować na lokalnym rynku pracy i nie tylko.

W tej firmie pracuje nas trzech – Dominik Lange (czyli ja), Krzysztof Kilian oraz Adam Bloch – moja specjalizacja to bazy danych zaś moi dwaj kompani są grafikami komputerowymi.

Najogólniej mówiąc – w Ecoprincie zajmujemy się zadaniami dla początkujących – składaniem różnego rodzaju książeczek, wycinaniem wizytówek, odcinaniem niepotrzebnych elementów z gotowych już wydruków, dziurkowaniem zeszytów oraz ich bindowaniem etc. Mamy też okazję popracować w popularnych programach graficznych jakie mieliśmy podczas zajęć w szkole (np. Photoshop, Adobe Illustartor).

Pracujemy codziennie od poniedziałku do piątku na ranną zmianę (od 9:00 do 15:00 lub nawet 16:00 z przerwą na lunch).

Władzę nad nami sprawują trzy osoby:

Patricia – szefowa, przedstawicielka płci pięknej, gra pierwsze skrzypce w firmie i żaden z mężczyzn w firmie nie śmie jej się przeciwstawić, zajmuje się papierkową robotą, do niej należy wypełnianie faktur oraz utrzymanie całej firmy, dzięki językowi angielskiemu na dość wysokim poziomie jesteśmy w stanie się z nią dogadać, co ułatwia współpracę

Enrique – perfekcjonista, człowiek maszyna, wszystko co nam pokazuje staje na najwyższym poziomie – to co my robimy w godzinę, on robi w 5 minut, ten człowiek operuje pęsetą z prawdziwą precyzją (na co wskazuje naprawa za jej pomocą jednego z elementów olbrzymiego wydruku – aplauz), ten człowiek mógłby być autorytetem dla każdego świeżo upieczonego grafika który chce rozpocząć karierę w takiej firmie jak Ecoprint.

Claudio – luzak, wiecznie chodzi z telefonem przy uchu (co wcale nie oznacza, że ignoruje pracę na własne potrzeby), w razie potrzeby jest zawsze pomocny, mówi także trochę po angielsku, co bardzo ułatwia kontakt.

Do firmy oczywiście nie wypada przychodzić ubranym jakby się wychodziło na spacer – obowiązują długie spodnie no i w najlepszym wypadku koszula (dla lepszego efektu wizualnego stażystów), ale czysta koszulka również spełnia wymagania J

W firmie czuję się dobrze, tworzy ona specyficzny dla takich przedsięwzięć klimat, który właśnie potęguje chęć przyjścia w to miejsce ponownie. W Ecoprincie jestem świadkiem rzeczy, których jeszcze nie miałem przyjemności podejrzeć – czyli generalnie jak wygląda od strony produkcyjnej tworzenie kołonotatników, tworzenie plakatów dla przedsiębiorców, tworzenie wizytówek i tak dalej…

Jestem zdania, że doświadczenie które już nabyłem oraz które nabędę w Ecoprincie na pewno przyda mi się w przyszłości w poszukiwaniu pracy w swoim zawodzie J

 

Ocena