Malaga

W sobotę 11 maja 2014 pod opieką Anezki, Remusa oraz Irenez MEP Europrojectsodbyliśmy naszą pierwszą wycieczkę.Málaga, będąca celem naszej podróży jest przepięknym miastem usytuowanym nad Morzem Śródziemnym jednocześnie otoczonym przez Góry Betyckie. Miasto te rozciąga sięnad przepięknym wybrzeżem Costa del Sol.W zasadzie byliśmy już tam klika dni wcześniej, gdyż właśnie w Maladze wylądowaliśmy. Warte dodania jest, że w Maladze urodził się jeden z najwybitniejszych malarzy hiszpańskich Pablo Picasso oraz aktor Antonio Banderas.
O 8:45 wszyscy mieli się spotkać na rogu obok naszych apartamentów. Niebawem przyjechał po nas autokar, w którym znajdowały się już dwie grupy, które także zmierzały w tym samym kierunku co my. Byli to Anglicy oraz Hiszpanie. Droga do Málagi minęła nam spokojnie i bez większych problemów. Jazda trwała około 2 godzin jako, że po drodze mieliśmy jedną przerwę, która trwała 25 minut. Dla niektórych była to pora na zjedzenie śniadania i wypicie porannej kawy.
Po drodze mieliśmy okazję zobaczyć wiele przepięknych krajobrazów, w szczególności pasma górskie i niekończące się pola z uprawami oliwek. Na miejsce dotarliśmy około godziny 11:00 i od razu zabraliśmy się za zwiedzanie miasta.
Gdy tylko wysiedliśmy z autokaru zabraliśmy się od razu za zwiedzanie miasta. Wszystko zaczęło się od udania się do punktu informacyjnego nieopodal portu. Każdy z nas otrzymał tam mapę miasta oraz przewodniki. Ustalono tam również godzinę i miejsce zbiórki.
Naszym pierwszym celem była renesansowa katedra, której korzenie historyczne sięgają XVI wieku (Santa IglesiaCatedralBasílica de la Encarnación). Niestety nie weszliśmy do środka, ale i tak było na co popatrzeć. Oczywiście nie obyło się bez sesji zdjęciowej. W sumie to jeden z najważniejszych obiektów tego miasta. Kolejnym punktem była Plaza de Merced gdzie znajdują się ruiny teatru romańskiego. Udało się nawet wejść do środka. Przyszedł czas na błąkanie się po urokliwych uliczkach miasta, słońce w zenicie sprzyjało w przemierzania miasta. Niektórzy zdecydowali się na zwiedzenie muzeum Pabla Picassa podziwiając jego dzieła, inni postanowili udać się w rejon portu.Nasza grupa postanowiła zwiedzić miejsce, które nie każdy może osiągnąć. Grzechem byłoby nie odwiedzeniewzgórza dzielnicy Alcazaba skąd rozciąga się przepiękna panorama na całe miasto i morze. Na samym szczycie Alcazaby położone są ruiny zamku z XIV - Castillo de Gibralfaro. Oczywiście tysiąc zdjęć przy punkcie widokowym w naszych ulubionych koszulka logotypami programów i szkoły. Choć zajęło to trochę czasu, warto było tam wejść, widok był imponujący. Schodzenie wydawało się dziecinnie proste, nogi same rwały się do biegu.
Ostatnim naszym punktem miała być plaża Malagueta. Zanim dam doszliśmy postanowiliśmy zjeść obiad instalując się w pobliskiej pizzerii. Wspólnie stwierdziliśmy, że jedliśmy już w naszym życiu lepsze pizze. Cóż, nie zawsze dostajemy to co chcemy.
Plaża. Niestety nie dopisywała nam pogoda tego dnia. Choć na początku dnia świeciło słońce, o tej porze zaczęły kłębić się wysokie chmury, a nawet w pewnym momencie troszkę pokropiło. Jednak to nie przeszkadzało niektórym i gdy tylko weszliśmy na plażę, momentalnie wskoczyli oni do wody nie bacząc na jej temperaturę i wielkie fale, które były tego dnia.
O 17.00 spotkaliśmy się pod touristoffice. Autokary nieco się spóźniły. Dwie godziny drogi powrotnej aż do ZafiroCorner w Grenadzie, gdzie wsiadaliśmy tego samego dnia.
Nie pozostało nam nic innego jak udać się do naszych pokojów. Resztę dnia mogliśmy spędzić w wybrany przez nas sposób.
 
Mateusz Chruszczycki

Galeria